Przedostatni tydzień roku 2015. I szczególny bardzo. Wszyscy szykują się najważniejszych polskich ŚWIĄT.
Dla mnie nie zaczął się fajnie. WC przecieka. Doraźnie przywiązałam nitką (operatywność się liczy). Muszę się jednak tematem zająć i to pilnie. Przyjadą dzieci i jak tu funkcjonować bez sprawnego WC?
Odezwał się również ZGUBIONY BAGAŻ. Oczywiście sms z surowymi życzeniami, pochwaleniem się i podszyty pseudo troską. Tyle, że ja jej nie czuję. Coś ze mną nie tak? Odpuść dziecko kochane.... w końcu wkrótce WIGILIA i nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem.
No, ale do rzeczy. Co jeszcze mnie (oprócz przeciekającej spłuczki) zaskoczy, a co sprawi mi miłą niespodziankę w tym tygodniu?
1. walet mieczy 2. VIII mieczy 3. IV kielichów 4. III kielichów 5. AS pałek 6. Królowa kielichów RAK 7. V mieczy 8.VI pałek 9. Król pałek LEW 10. Królowa denarów KOZIOROŻEC 11. X pałek 12. V denarów 13. CESARZ
Intrygi, zamęt, knowania. No może nie aż tak dosadnie, ale zagubiona totalnie jestem.
I wszystko takie na V denarów w tym tygodniu. Tak od wejścia czuję. I nie chodzi tu o ograniczenie finansowe, ale takie życiowe. A to do pieca podłożyć, a to naprawić spłuczkę.. I takie tam różne przedświąteczne krzątaniny. I górki, i schodki, a chciałabym, aby wszystko szło sprawnie i bezproblemowo.
I kontakt z cudzoziemcami niekoniecznie udany. I omijać ich mam szerokim łukiem. Omijam ich, i to jeszcze jak szeroko... w końcu tegoroczne święta poświęcam rodzinie i domowi jedynie.
I nawet nie udaję, że jestem zadowolona z piętrzących się górek. Nie maskuję uczuć... złość to złość, wkurzenie to wkurzenie. Są to są... Nie będę oszukiwała siebie.. Wkurzona jestem i już... Partnerzy tylko czekają na mój znak.. Pewnie chodzi o dzieci.. Wkrótce zjadą do domku na święta i chciałabym aby wszystko szło jak z płatka. I pojawią się osoby dobre, ciepłe, serdeczne, miłe. To zapewne moje dzieciaki. Kto inny? V mieczy to iluzje... mogą się pojawić, jasne... Może udam się do krainy marzeń, żeby oderwać się od codziennej krzątaniny i codziennych przedświątecznych zmagań? A może zasmucę się, że kogoś przy stole nie ma z nami?
Podchodzę do spraw lekkomyślnie? Zapewne tak. Do spłuczki powinnam zawołać fachowca, a nie brać się za nią sama... ale przecież to takie proste.... W końcu widziałam film instruktażowy na youtobe. Pojawi się idol.... i tu mam KOZIOROŻCA.., więc śmiało mogę powiedzieć, że chodzi o synusia. To jego znak zodiaku. A CESARZ w perspektywie może mówić, że w ostateczności będę dumna z przebiegu tego tygodnia... I pewnie ze spłuczką sobie poradzę...
I ŚWIĘTA będą przyjemne, przebiegną w miłej atmosferze. I pewnie mój serniczek, makowiec i ptasie mleczko powalą wszystkich na kolana.
No cóż... muszę jechać po części zamienne i wziąć się do dzieła.
Wszystkich zabieganych i krzątających się... serdecznie pozdrawiam.

Pochwalić się muszę. WC działa bezbłędnie. Ciężko było.... Musiałam rozmontować cały kompakt... ciekło tu i tam. Wymieniłam wężyk. Wymieniłam spłuczkę, uszczelki i śrubki. Poważna naprawa. Najgorzej było z zapiekłymi i przerdzewiałymi śrubami... Oj, ile ja się namęczyłam, ile godzin zmarnowałam... a gołąbki czekają na swoja kolej... I najgorsze, że zauważyłam przy okazji, że cieknie też pod umywalką. Dzisiaj podstawiłam miseczkę. Pomyślę o tym jutro. Walet mieczy się kłania. I to do pasa.
OdpowiedzUsuńW każdym razie stwierdzam z całą stanowczością, że i kobieta może być CESARZEM.