niedziela, 6 października 2019

Z deszczu, pod rynnę 🌧

Dzień dobry Ellu. Po wielu latach zmieniłam pracę...wypalenie zawodowe, zła atmosfera i przełożeni pozostawiający wiele do życzenia. Okazja wpadła sama w ręce nawet nie musiałam jej szukać. Pomyślałam sobie, że skoro jest źle i myślę o zmianie to dlaczego nie zaryzykować i nie zmienić??? Zawsze można się czegoś nowego nauczyć, pójść dalej no i ta beznadziejna nadzieja że może być lepiej... A tutaj niemiła niespodzianka - niezrównoważona przełożona, rozchwiana emocjonalnie, codzienna sinusoida w Jej wykonaniu, od rzucania ku... po śmiech. Niewybaczająca nawet najmniejszych błędów, które nawet często nie są błędami.Każdy drobiazg rozdmuchiwany do granic wytrzymałości. Naiwnie myślałam, że nowa praca może dać mi może nie od razu zadowolenie, ale przynajmniej nie być od razu złem koniecznym. Wszędzie pracują tylko ludzie i oczekiwań wielkich nie miałam. A tutaj zostałam doprowadzona do rozstroju nerwowego i lęku, że tego nie udźwignę. Czuję, że wpadłam z deszczu od rynnę i tego sobie najbardziej nie mogę darować, bo podobno zmiany są potrzebne... czy mogłabyś zajrzeć w karty i zobaczyć co czeka mnie w życiu zawodowym? W tej chwili emocje przysłaniają mi rozsądek i nie wiem co dalej robić. Pozdrawiam Danusia.

Kochana DANUSIU, jak zwykle z ogromnym opóźnieniem, jak zwykle...😥 no, ale cóż, dobrze, że w ogóle.
I szybko, żeby Ciebie dłużej nie męczyć kolejnymi minutami czekania, na odpowiedź, co też te karty Ci wróżą w sprawach zawodowych, od razu przechodzę do rzeczy.
Twoja praca do końca tego roku?

1. VIII pałek 2. Rycerz kielichów RYBA 3. X denarów 4. VI denarów 5. WISIELEC 6. KOCHANKOWIE 7. GWIAZDA 8. X pałek 9. AS kielichów 10. V denarów 11. X kielichów 12. VIII denarów 13. VI kielichów

To jest drugi rozkład, który dla Ciebie położyłam. 
Poprzedni wskazywał jedynie na ewidentną zmianę pracy i niekoniecznie skupiał się na tym, co potem. 
Ten, mówi bardziej już o czymś nowym i to całkiem fajnym! 
Ja bym się nawet pokusiła o stwierdzenie, że wrócisz TAM, gdzie już kiedyś byłaś. 
Pod takim stwierdzeniem kryje się też podobny charakter pracy, jaką wykonywałaś,  a niekoniecznie to samo miejsce.
Karty są bardzo łaskawe dla Ciebie i już od pierwszej karty czyli od VIII pałek, zmianę pracy wieszczą.
W kartach pokazana jest również negatywna, czy też szkodząca Tobie RYBKA. Niekoniecznie, oczywiście musi to być RYBKA. Może to być osoba, która jak ta przysłowiowa RYBKA pływa raz w lewo, raz w prawo, co bardzo mi przypomina Twoją niezrównoważoną szefową.
Na pewno, koniecznie musisz brać pod uwagę stronę finansową, ale też absolutnie nie brać się własny interes. Teraz na pewno nie. Nie sprzyjający czas na taki kierunek, po prostu. 
KOCHANKOWIE już zapowiadają wspaniałości i super miejsce, w którym będzie Ci naprawdę dobrze. 
Istnieje opcja oczywiście, że w Twoim obecnym miejscu pracy wszystko się w jakiś tajemniczy sposób naprawi i poczujesz się w swojej nowej pracy - całkiem przyjemnie.
Nie uważam, żeby tak było, ale z czystego obowiązku na taką możliwość wskazuję.
Nie do końca Twoi szefowie będą osobami zdecydowanymi i konkretnymi, jakby więcej obowiązków zwalali na Ciebie i jakbyś musiała samodzielnie podejmować decyzje. 
Odżyjesz, poczujesz się spełniona. Mogę powiedzieć śmiało, że odniesiesz swoje małe zwycięstwo. 
Jeśli jeszcze nie rozglądasz się za nową pracą, to swoje poszukiwania rozpocznij aktywnie, a na pewno - trafisz w dobre miejsce. 
Też jakoś tak mi się wydaje, że KTOŚ Ci pomoże ową pracę znaleźć... karty bowiem emanują pomocą innych.
Jeszcze chwilę, jeszcze momencik, a już będziesz w nowym miejscu, gdzie zatrzymasz się na dłużej.
Wspomniałam wcześniej, że pachnie mi powrotem do przeszłości. Mówię tak dlatego, bo w rozkładzie pojawiły się aż dwie karty, które na powrót do przeszłości wskazują. Jest to GWIAZDA i VI kielichów
Cóż, karty masz całkiem przyzwoite... nic tylko działać i wprowadzać zmiany. 
Oczywiście, niekoniecznie musisz działać na HURRRA, ale działaj, nie licz, że szefowa sama jakoś się zrównoważy. Takich cudów nie ma. No, może i są, ale ja nie liczyłabym na to za bardzo.
Karty co prawda mówią o zmianie jeszcze w tym roku, ale oczywiście jeśli będziesz cokolwiek w tym kierunku robiła, a nie jedynie chciała.

Buziaczki i pozdrowionka... i śmiało wprowadzaj zmiany w życiu. Do odważnych świat należy.😉

4 komentarze:

  1. Ellu, bardzo, bardzo dziękuję. Jesteś cudowna. Wiadomości super. Ruszam do dzieła. Dam znać jak się sytuacja rozwinie. Pozdrawiam Danusia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam za Ciebie kciuki!🧡💖💗

      Usuń
    2. Dzień dobry Ellu. Minęło pół roku od kiedy stawiałaś karty i teraz zgodnie z obietnicą zdaję relację. Niestety nie udało mi się zmienić pracy. Pewnie dlatego, że bardziej chciałam niż coś robiłam w tym kierunku. Po początkowej euforii i próbie zrobienia coś szybko,zaraz, natychmiast, co nie przyniosło żadnego efektu, poddałam się. Najchętniej wróciłabym do swojej starej pracy, ale w tej chwili nie ma takiej możliwości. Może za jakiś czas... Męczę się w obecnej coraz bardziej, kosztuje mnie ona coraz więcej zdrowia, ale cóż w dobie koronowirusa zmiany nie będą łatwe, A ja mogę mieć żal tylko do siebie, że nie wykorzystałam tych 6 miesięcy. Ponad 2 lata temu robiłaś mi rozkład na uczucia - Szansa na wielką miłość i tamten się w większości sprawdził. Ellu z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych życzę Ci wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam Danusia.

      Usuń
    3. Dziękuję, że napisałaś. To wiele dla mnie znaczy, bo pozwala mi również samej sprawdzać, czym emanowały karty, a co wyszło.
      To fakt, karty mówiły o aktywnym szukaniu i korzystaniu z pomocy innych.
      Jeśli trochę zapuściłaś tą kwestię, to jest jak jest. Pewnie szkoda, bo dzisiaj na ten moment jest na pewno trudno, o ile wręcz nie do zrobienia.
      Na pociechę Ci powiem, że ja też tak mam. Niby wiem do spodu, co mówią karty, ale nie zawsze stosuję się do ich zaleceń, a potem się dziwię.
      Rozkład na 13-cie kart ma ta zaletę, że daje poradę jak działać.
      W każdym razie, przynajmniej nie biedujesz, chociaż wesoło Ci nie jest.
      Ufam, że przynajmniej masz wsparcie, masz swoją ostoje i jakoś znosisz sytuację w pracy.
      Na pocieszenie Ci powiem, że nie Ty jedna męczysz się w pracy, znosisz ją z trudem. Bo obie wiemy, że nawet ciężka praca jest do zniesienia, o ile mamy spoko szefa, wyrozumiałego i ludzkiego.
      Mnie osobiście koronawirus uspokoił, bo w pracy jest do zniesienia. Ale jak sobie uzmysłowię, że to minie i znowu zaczną się wizytacje szefów, podszefów, nadszefów, to już robi mi się niedobrze.
      Nie wytrwam na pewno. Nie z moją wrażliwością, nie z moim podejściem.
      Zresztą, po prostu: czas pokaże jak będzie.
      W każdym razie życzę Ci, abyś gdy tylko to będzie możliwe, zadbała o swoje zdrowie psychiczne i wróciła do aktywnego poszukiwania dobrej pracy, a w związku życzę Ci szczęścia, spełnienia i czerpania z niego pełnymi garściami.
      Cieplutko pozdrawiam 🧡🧡🧡

      Usuń

Dziękuję za zamieszczenie komentarza. Twój komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora.
Tymczasem, poczytaj sobie małe co nieco, albo poszukaj... innego bloga, odpowiedniego dla Ciebie w treści i formie.
Cieplutko pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...