środa, 9 listopada 2016

NA PRACĘ

Ciekawość pierwszy stopień do piekła, ale co mi tam. Gdybyśmy się owego piekła bali, nikt nie chodziłby do wróżek i nie stawiałby sobie kart.
Wspomniałam o omyłkowym telefonie. Nawet i karty postawiłam. A cio! 
Kilka dni temu również miałam telefon. Tym razem historia była jeszcze dziwniejsza. Otóż, zadzwoniła do mnie pani, ponieważ chciała skorzystać z... biura matrymonialnego. Oczywiście, wyjaśniłam, że od 2011 roku już nie działam i właściwie cały czas pracuje zagranicą.  I zapewne na tym rozmowa by się zakończyła, ale pani przypomniała mi, że się widziałyśmy 10 lat temu, kiedy ona szukała partnera dla swojej córki.  Przez biuro przewinęło się sporo osób i w żaden sposób nie mogłam sobie pani przypomnieć, ani do nikogo dopasować. Pani od 11 lat pracuje na opiece. Z racji, że temat pracy interesuje mnie ostatnio bardzo, ukierunkowałam temat na jej pracę.  Ciekawiły mnie warunki, zarobki itp.  Pani pracuje legalnie, zarabia 1350 euro miesięcznie. Nie płaci za mieszkanie, ani za jedzenie. Tyle, że pracuje właściwie całą dobę, co nie znaczy, że w nocy nie śpi. I owszem, śpi normalnie, a za dnia ma 2 godziny dla siebie. 

Nie każdy nadaje się do tego typu pracy.  Sam na sam z osobą, którą się opiekuje; wiadomo starszą.... I jeśli ktoś nie ma żadnych zainteresowań, to cieniuto to widzę.  Większość pań wyszukuje sobie zajęcia, żeby się nie nudzić. Laptop obowiązkowo, książka, krzyżówki itp.
W większości domów przychodzi ktoś do sprzątania, ale panie opiekunki najchętniej robią to same, dodatkowo gotują, bo w sumie to chodzi również i o ich posiłek. 
Jednym słowem, osoba towarzyska się nie odnajdzie.
Ustaliłyśmy, że spróbuję, zobaczę i na początek wybiorę się na zastępstwo, na miesiąc, dwa.
Hmmm, od momentu, kiedy wyruszyłam zagranicę opiekę kasowałam. Słowo "opieka" wyrzuciłam ze swojego słownika. Kiedy zaczął mi chodzić po głowie wyjazd zagranicę, to brałam pod uwagę wszystkie opcje, ale nie opiekę. Nawet do szkoły fryzjerskiej poszłam i międzynarodowy dyplom technika usług fryzjerskich zdobyłam.  
Dotychczas pracowałam na produkcji... a ostatnio wiadomo: myłam kible. Praca na produkcji niestety przyjemna nie była.  Mycie kibli było zdecydowanie łatwiejsze. A opieka? Pani mówiła, że robi się to, co w domu i jest się jak w domu. Może. 
Zresztą osobiście znałam panie, które pracowały na opiece i wszystkie po ładnych kilka lat. Trzymały się tej pracy rękoma i nogami. 
Ciekawi mnie jak to będzie z moją pracą.  Czy rzeczywiście będzie to "opieka"?

 Jak praca to, gdzie i w jakich okolicznościach?

1 V kielichów 2. VIII denarów 3. III denarów 4. VII pałek 5. II kielichów 6. VI denarów 7. UMIARKOWANIE 8. Rycerz mieczy BLIŹNIAK 9. CESARZOWA 10. AS denarów 11 Rycerz pałek STRZELEC 12. AS mieczy  13. X pałek

I tu mamy kartę długiego przewlekania się spraw na VIII denarów
Hmmm, praca miała być niby szybko, a tu masz takie przesłanie: Nastaw się na styczność z brudem i kurzem, ze starociami i rzeczami niemodnymi, z ziemią i jakimiś ciężkimi, masowymi materiałami (beton, piasek, odpadki...) Niczego nie da się osiągnąć prosto, szybko i łatwo: cokolwiek robisz, musi zostać przepchnięte wielkim wysiłkiem. Sprawy będą też wikłać się, marudzić, opóźniać.
I przyznaję, że zawisłam nad tym rozkładem i popadłam w stan katatonii. Jak to ugryźć, bo rozkład Kiedy podejmę pracę?, nie wskazywał na jakieś długie czekanie.  Gdyby tak było pojawiłby się WISIELEC, PUSTELNIK, a nie jedynie VII denarów, która i owszem trochę odsuwa coś w czasie, ale bardziej wskazuje na błędne wybory. Jak najbardziej może i sobie trochę poczekam na nową pracę, ale chyba nie w nieskończoność. Tutaj pytanie brzmi: gdzie i w jakich okolicznościach? 

V kielichów jest kartą emocji i jakby nie patrzeć "cierpienia serca". Przesłaniem tej karty są sprzeczne uczucia i odczucia.  Możliwe, że będę prowadziła jakaś swoją wewnętrzną walkę: raz chętnie, innym razem włączy się: NIE, absolutnie NIE., albo: jeszcze NIE TERAZ.
Może być tak, że znajdę się w jakimś dziwnym świecie sprzecznych interesów różnych ludzi i moje uczucia mogą być pełne podejrzeń, obaw i lęków. Tak, tak lęków również.  Nie brzmi to zachęcająco.... ale cóż, skoro zapytałam.... karty odpowiadają najprecyzyjniej jak potrafią. Pozostaje jedynie problem: jak ja je zinterpretuję, tj. czy prawidłowo zrozumiem ich przekaz.  
III denarów podpowiada: walcz, skup się na celu, bzdurami sobie głowy nie zawracaj, nie idź na kompromisy. Miej wiarę w siebie, w swoje umiejętności i kompetencje. Racja jest po Twojej stronie. Jednym słowem: taranem !!! 
Hmmm, również karty mogą mówić, że znalezienie pracy będzie się przeciągało, odczuję realnie V kielichów, ale mimo to, nie mam upadać na duchu.
Różnie być może, bo tak jak wspomniałam: karty mówią wyraźnie, a ja niekoniecznie mogę ich przekaz prawidłowo zrozumieć. Dlaczego? Zapewne mam jakąś swoją wizję i zakłóca ona prawidłowe odczytanie kart. 
VII pałek na 4-tej pozycji mówi, że trochę w wąskich ramach się poruszam, sama narzucam sobie jakieś ograniczenia, a świat należy do ludzi śmiałych. Nie bez powodu karty radzą taranem iść i walczyć o swoje racje.
II kielichów na partnerskiej mówi dokładnie: Możesz liczyć na dobre uczucia, miłość, zaufanie, pomoc - zarówno ze strony osoby, z którą jesteś blisko związany, jak i ze strony całego grona przyjaciół.
Jakby nie było, wygląda na to, że jest KTOŚ na KOGO mogę liczyć... Dziwne.  Powinnam się cieszyć, bo karta jest bardzo pozytywna w swojej wymowie. 
Natomiast VI denarów mówi, że CEL będzie osiągnięty, ba, nawet połączony z awansem i na dokładkę z kasą.  Oczywiście, to też karta profesjonalizmu: profesjonalnego wykonywania zadań, dokładnie tak,  jak na profesjonalistkę przystało.
UMIARKOWANIE mówi o nagłym połączeniu, takim zaskakującym!!!!  To jakby nie było jest dogadanie się i to na bazie ustaleń: ja z siebie dam to, wy mi dacie to. Jednym słowem nie ma narzucenia woli. 
Rycerz mieczy albo osoba ze znaku BLIŹNIAKA..... jakby była w moim życiu stale obecna. Owszem przyszedł mi do głowy konkretny osobnik z tego znaku, ale przecież BLIŹNIAKÓW są tysiące.
Pomimo przekazu karty V kielichów to, uda mi się osiągnąć pełną satysfakcję. Mało tego pomogę wystartować innym w zarabianiu. Ten wątek przebija się we wszystkich rozkładach na pracę, jakie sobie stawiałam. 
Nikt mi nie zaszkodzi, nikt nie podłoży mi nogi... chociaż jakby próbował. Cały czas będę musiała korzystać ze swojej inteligencji, będę musiała myśleć.... więc, niekoniecznie chodzi tu o pracę fizyczną. 
Rozkład kończy X pałek. Wiem, że to karta tyrani i zastoju, ale mnie osobiście zawsze pokazywała zdominowanie wszystkich, zapanowanie nad wszystkimi i realne zwycięstwo. I tego będę się trzymała. Prawda jest taka, że ja "opieki" z tego rozkładu nie czytam.  Jakoś  nie pachnie mi żadną opieką. 
Niby jak ciągnęłabym za sobą innych? COŚ, co inni będę kontynuować? 


Dla porównania:


Kiedy podejmę pracę?


Rozkład  z dnia  7 listopada.

1. Królowa denarów KOZIOROŻEC 2. VII denarów 3. Królowa kielichów RAK 4. SŁOŃCE 5. X denarów 6.AS  kielichów 7. KAPŁANKA 8. KAPŁAN 9. ŚMIERĆ 10. MAG 11. PUSTELNIK 12. GŁUPIEC. 13. II mieczy


W rozkładzie z dnia 25 października PORA NA HERBATĘ również pytałam o pracę. Wyszły takie karty:


Kiedy podejmę pracę?


1. IX denarów 2. VIII denarów 3. V denarów 4. II kielichów 5. X kielichów 6. V kielichów 7. Królowa kielichów RAK 8. IX mieczy 9. GWIAZDA 10. X mieczy 11. CESARZOWA 12. IX pałek 13. CESARZ


Czy jak praca, to zagranicą? Gdzie podejmę pracę?

1. V denarów 2. AS denarów 3. IV mieczy 4. SIŁA 5. AS pałek 6. VI kielichów 7. SĄD 8. II kielichów 9. VIII kielichów 10. X kielichów 11. V kielichów 12. IV pałki 13. Królowa kielichów RAK.


Wrócę do tych rozkładów za jakiś czas..... Jeszcze raz się nad nimi pochylę.
A na "opiekę" postawię osobny rozkład.....

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za zamieszczenie komentarza. Twój komentarz ukaże się po zatwierdzeniu przez administratora.
Tymczasem, poczytaj sobie małe co nieco, albo poszukaj... innego bloga, odpowiedniego dla Ciebie w treści i formie.
Cieplutko pozdrawiam

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...