Tym razem zupełnie samodzielnie, bez prośby o nie, postawiłam karty. Dlaczego? Ano, bardzo bym tego powrotu chciała. Zapewne z egoistycznych powodów, bo najczęściej "chcąc czegoś", kierujemy się jedynie osobistymi przesłankami. Jeśli pytamy o jakiegoś mężczyznę i interesuje nas, czy będziemy z nim w związku, to pytamy jedynie dlatego, że bardzo byśmy tego chciały. Także: ja tego chcę, po prostu i dlatego pytam. Licząc, w głębi ducha, że odpowiedź kart będzie pozytywna. Chciałabym wiedzieć, czy taka opcja istnieje? Oczywiście narażam się bardzo, bo mogę usłyszeć: NIKT MI NIE BĘDZIE MÓWIŁ, CO MAM ROBIĆ, ale summa summarum, to nie ja się wypowiem, ale karty. Moje pragnienie jest jasno określone, ale pragnienie to jedno, a realne działanie czy nawet zwykłe chcenie - drugie. Zobaczmy więc, co na to moje pytanie powiedzą karty.
1. V pałek 2. SIŁA 3. IV pałek 4. GWIAZDA 5. KOCHANKOWIE 6. SŁOŃCE 7. IV kielichów 8. VII mieczy 9. VI mieczy 10. AS pałek 11. II denarów 12. Królowa denarów KOZIOROŻEC 13. IX mieczy
Powiem tak: istnieje, jak najbardziej. I to, szybciej niż zakładam. Wszystko zależy od KOZIOROŻCA, a MISIEK - jest z tego znaku. I dodam, że najistotniejszą rzeczą jest praca, o czym pisałam w poście WYBÓR MIŚKA Podkreśliłam, wtedy:
Póki co, to widać niechęć i takie znużenie sytuacją, i wielkie pragnienie uwolnienia się z zaklętego kręgu. IX mieczy to karta typowo depresyjna i nie wykluczam, że taki stan jest udziałem MIŚKA.







