Tak czasami bywa, że nasz partner, mąż, kochanek na jakiś czas się od nas oddala. I nijak go skontrolować. Nająć detektywa? Za drogo. Jechać za nim? Za daleko, poza tym, najczęściej - trzymają nas na miejscu obowiązki. Ale, od czegóż są karty?
Moja znajoma, której partner był akurat daleko, zatrudniła detektywa. Zapewniałam ją, że nie ma nikogo w jego życiu poza nią... Jej niepokoje były jednak silniejsze od zapewnień kart. Wydała sporo pieniędzy, żeby się dowiedzieć, że.... nie ma żadnych powodów do niepokoju.







