Póki co, widzę problem z dogadaniem się, nie wykluczam, że z innymi współspadkobiercami. Chyba, że chodzić może o różne wizje tego, co z tym spadkiem zrobić.
...stawiam na problem z dogadaniem się, bo w negatywie usadowił się walet pałek. Niby pozornie chce się dogadać, ale tak naprawdę to jest osoba nieodpowiedzialna, matacz, krętacz, a wszelkie układy z ową osobą, mogą się źle skończyć. Na pewno, trochę tajemnic i sekretów wyjdzie na jaw, wiele się dowiesz, a jakaś konkretna informacja okaże się kluczowa. Za sprawą tej informacji właśnie, sprawa SPADKU przybierze zupełnie inny obrót. Jakichś załamań, czy podłamań nie widzę, ale rzuca się w oczy: totalny brak pełnej wiedzy...
Tak więc, rozsądnie podejdź do tematu, bez emocji, postaraj się odkryć wszelkie tajemnice, a sprawa SPADKU potoczy się całkiem pozytywnie dla Ciebie.
HALINKA najchętniej spadek by zbyła... uczciwie, bez naciągania
współspadkobiercy, po uczciwych preisach z dnia dzisiejszego.







