Tak jak obiecałam FLORENCE, pochylam się nad WODNIKIEM, ale po prawdzie to, szczególnie chodzi mi o Ciebie. Dlatego też, nie poprzestanę na tym poście. W kolejnym, zapytam o Twoje sprawy uczuciowe, no powiedźmy do końca tego roku... a jeśli chcesz, popatrzę również na kolejny rok.
Trochę się naczekałaś, ale ufam, że mi wybaczysz. Sporo rozmawiałyśmy. Technicznie wszystko wiesz, ale dobrze byłoby wiedzieć więcej. Tak, tak, my kobiety tak mamy.
Chciałybyśmy mieć magiczną KULĘ, spojrzeć w nią i widzieć wszystko co nas czeka. Niektórzy mają taki dar. Potrafią. Swego czasu MOJA ANGLIA, która również korzysta z magicznej KULI, spojrzała w nią dla mnie. Zobaczyła mnie z mężczyzną, który był ubrany na biało. Szliśmy brzegiem morza, trzymając się za ręce, a ja byłam taka szczęśliwa. Pięknie wyglądacie - stwierdziła. I było po obrazie. Tylko tyle i aż tyle. Po prawdzie: nie wiadomo KTO, nie wiadomo KIEDY, nie wiadomo JAK.
Uwielbiam morze, uwielbiam wieczorne spacery nad brzegiem morza i z wielką chęcią pospacerowałabym o zachodzie słońca u boku kochanego mężczyzny.... Och, jak ja dawno nie byłam nad morzem. Rozmarzyłam się... ale już się dyscyplinuję i się pochylam.
Na WODNIKA popełniłam kilka postów.