Przykleszczyło. Temperatura na poziomie -3. Obok centralnego, uruchomiłam kominek. Niech mi tam ciepło będzie. A cio! Co roku robię PIRAMIDĘ LOSU. W tym roku - zapomniałam. Tyle się dzieje, nie mam zbyt wiele czasu. Jakieś zmęczenie odczuwam. Wczoraj na przykład, spałam już o 22.00. To takie do mnie niepodobne. Widać taką miałam potrzebę. Ale do rzeczy, czyli do kostki i planszy.
Dla przypomnienia:








