Witam Pani Ellu,
powracam z weryfikacją. Poprzedni rok okazał się jednym z najgorszych, o ile nie najgorszy. Dojechał mnie na każdym polu: osobistym zawodowym i rodzinnym. Odcięłam się od ludzi, nie miałam ochoty nikogo poznawać. Nawet lockdown był mi na rękę. W 2021 wchodziłam samotna, z brakiem nadziei i tęsknotą oraz bólem w sercu. Teraz zaczęłam pomału dochodzić do siebie, choć moja wiara w siebie i optymizm są bardzo mocne zachwiane. W lutym 2021 na pewnym forum poznałam Rafała. Facet wydaje mi się być kulturalny, miły i inteligentny. Mimo tego, że piszemy krótko ze sobą, wyczuwam, że on jakby pomału zaczął się angażować, ja ciągle trzymam dystans. Może boję się kolejnego zranienia i dlatego tak mam? Dodatkowo męczy mnie sprawa tej mojej pracy. Ciągnie mnie cały czas w kierunku zagranicy... Zawsze mi Pani bardzo pomagała i nie ukrywam, że teraz też liczę na Pani pomoc. Gdyby mogła Pani sprawdzić jak rozwinie się ta znajomość z Rafałem, czy warto się w to angażować? Jak będzie wyglądać moje życie uczuciowe i zawodowe w tym roku?
Pozdrawiam Panią serdecznie i życzę wszystkiego dobrego...
Obszerny list i trochę smutny. Skróciłam go trochę, ale uważam, że tak będzie lepiej dla KAROLINY.
Zacznę od pracy, bo w mojej ocenie temat jest bardzo ważny, jeśli nie najważniejszy. Wszak żyć z czegoś trzeba.
Brak pieniędzy, to brak wolności! Brak pieniędzy niestety, rzutuje na każdą sferę naszego życia. I jakoś tak nie potrafimy czuć się pozytywnie, gdy w portfelu pustka.
Niestety, czasy dzisiejsze są takie jakie są i przez głupie polityczne działania, okraszone hasłem walka z covidem, przekłada się dla normalnych na ludzi na coraz większą trudność ze znalezieniem pracy.
To fakt, że należy nauczyć się żyć obok tego wszystkiego, ale mimo wszystko schodki, jakie zafundował nam "nasz" rząd, przekładają się właśnie na trudności z pracą, ściśle z miejscami pracy.