- TROCHĘ O WRÓŻENIU Z KART ZWYKŁYCH
Od lat stawiam karty zwykłe posiłkując się szkołą pani Marii Bigoszewskiej.
Przez lata korzystania z kart klasycznych trochę ich znaczenie zmodernizowałam. Dlaczego? Z prostego powodu: weryfikowałam przekaz kart z zachodzącymi w perspektywie zdarzeniami.
Bywają też dni, że nijak nie rozumiemy przekazu kart. Ja również mam dni osłabienia intuicji. Wtedy przekładam wróżenie na inny dzień. Tak będzie lepiej i dla mnie i dla osoby, której stawiam karty. Dlaczego tak się dzieje? Otóż, ulegamy emocjom: czasami mamy dzień smutku, przygnębienia. Są też dni, kiedy wszystkie nasze myśli krążą wokół jakiegoś ważnego problemu i cała nasza uwaga jest wtedy na tym problemie skupiona. W takich dniach nie powinniśmy rozkładać kart w ogóle. czytaj więcej







