Po powrocie do domu od wejścia zajęłam się sprawami domowymi, wszystkie do wykonania na cito. W domku nie było mnie dość długo, bo de facto... 6 tygodni.
Dla ogrodu i spraw domowych do właściwie... wieczność. Na cito wzięłam się za wykopywanie dali i mieczyków, zgrabianie liści, zlewanie nastawów i w końcu... butelkowanie wina.
Wielu osobom COŚ obiecałam. I spojrzeć w karty i zająć się obliczeniami numerologicznymi, ale kiedy siadam wieczorkiem przy swojej ukochanej kawie, przytulona do termofora i mogłabym na spokojnie owe tematy zgłębić, to niestety czuję się taka zmęczona, że na nic już nie znajduję siły. I azymutem gnam do łóżeczka.
Bardzo mnie ciekawi jak będzie w naszej Polsce w 2022 roku. Zresztą nie tylko mnie. Myślę, że temat jest bardzo ważny dla nas Polaków, tych prawdziwych, tych rdzennych, nie ważne w jakim miejscu mieszkających.
Tak więc, jak będzie w naszej Polsce w 2022 roku, z naciskiem na sprawy finansowe?








