Jak widać, zrezygnowałam z publikowania tygodniówek. Owe tygodniówki robią wielość postów jedynie.
Fakt jest faktem, że często bywały one znakomitą okazją do dywagacji na najprzeróżniejsze tematy, zupełnie nie związanych z ezoteryką.
Fakt jest faktem, że często bywały one znakomitą okazją do dywagacji na najprzeróżniejsze tematy, zupełnie nie związanych z ezoteryką.
Czuję się usprawiedliwiona, bo blog, jakby nie było NIE TYLKO... EZOTERYCZNY jest!!!
Za sprawą jednej z takich dywagacji, dowiedziałam się: jak wiele osób ma problem z niemieckim ubezpieczycielem. Ile osób wpada w pułapkę LUKI, czy to z nieznajomości niemieckich przepisów, czy też z nieznajomości niemieckiego języka.
Za sprawą jednej z takich dywagacji, dowiedziałam się: jak wiele osób ma problem z niemieckim ubezpieczycielem. Ile osób wpada w pułapkę LUKI, czy to z nieznajomości niemieckich przepisów, czy też z nieznajomości niemieckiego języka.








