Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Śmierć. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 6 stycznia 2022

Dziwny jest ten świat

Rozmawiałam dzisiaj z osobą, z którą dawno nie gadałam i po prawdzie wróciła do mojego życia po długiej w nim, nieobecności. Taki wątek zapowiadały mi karty.🧡


Kontakt początkowo trochę trudny, bo i dawno nie rozmawialiśmy i też z takiego powodu, że żadne z nas nie wiedziało z jakim wierzącym ma do czynienia. Wiadomo o jaką religię chodzi. Na całe szczęście okazało się, że nasze poglądy na temat obecnej plandemii, preparatów są dokładnie takie same. Rozmowa stała się wtedy bardziej klejąca i płynna. Po prostu, rozmawiałam z normalnym człowiekiem.

poniedziałek, 16 sierpnia 2021

Wspomnienie o DOBRYM NAŁOGOWCU🖤🖤🖤

W ubiegłym tygodniu, w poniedziałek - odszedł z tego świata DOBRY NAŁOGOWIEC. Pogrzeb odbył się w piątek. Jego śmierci towarzyszy domniemanie, że ktoś mu w odejściu, dopomógł.


Osobiście, nie bardzo w to wierzę, ale kto wie?

sobota, 20 marca 2021

Jak się mnoży covidowe zgony!

Polska  służba zdrowia, a właściwie służba choroby covidowej, bo innych chorób już przecież nie ma, schodzi na psy.

Słuchałam zadziwiona jak córka opowiadała o swoim 58 letnim ojcu, który miał wylew, oczywiście sklasyfikowany testem PCR już jako pacjent covidowy,  został przewieziony na oddział covidowy, który dzielnie przy zastosowaniu obowiązujących procedur, ratował - zmarł 15 stycznia o 13.40 - na tą godzinę poświadczono jego zgon, jeszcze o 20.00 tegoż samego dnia, otrzymał Furosemid, a 16 stycznia o 6-tej rano otrzymywał dożylnie Manisol!
Kryminał w czystej postaci! Warto posłuchać:




sobota, 13 lutego 2021

Śpieszmy się kochać ludzi.

Napisał do mnie syn pana u którego byłam ostatnio na opiece. Jeszcze zanim odczytałam wiadomość od  niego, wiedziałam co za nią się kryje. Mój były podopieczny... umarł.


Łączę się w bólu z dziećmi i wnukami dziadka. Bardzo im współczuję, ale smutna prawda jest taka, że czas po ostatniej chemii był już tylko oczekiwaniem na jego odejście.

sobota, 18 marca 2017

KARTY TRANSFORMACJI

Tak jak obiecałam, dzisiaj kilka słów o kartach transformacyjnych.
Kart transformacyjnych jest 5. Mają najsilniejszą moc i istotny wpływ na każdy rozkład kart. To od nich powinniśmy zacząć interpretację rozkładu, to właśnie na te karty powinniśmy zwrócić szczególną uwagę.
 Mają one wielką moc i diametralnie zmieniają nasze życie. I co najistotniejsze: nie mamy na to, żadnego wpływu. 


transformacja, karty

Symbolizują one wpływ przeznaczenia na nasze życie. Czy będą to dary losu czy okrutne fatum, wiele zależy od wymowy danej karty.

W każdym razie wywracają nasz los w diametralny sposób. Czy będą to czynniki zewnętrzne czy też przemiana, która zachodzi w nas samych - znaczenia nie ma.

niedziela, 22 listopada 2015

KONIEC, ROZWÓD, ROZSTANIE

Wiele jest kart w TAROCIE, które mówią o nieuchronnym końcu jakiejś sprawy. Czy chodzi tu o pracę, o związek czy zdrowie, one zawsze znajdą sposób, żeby nam to jakimiś kartami zasygnalizować.

Z ARKAN WIELKICH są to karty: 

  • PUSTELNIK, 
  • WISIELEC, 
  • ŚMIERĆ, 
  • WIEŻA, 
Czasami karta ŚWIAT wieszczy również KONIEC
Ładnych parę lat temu stawiałam rozkład na zdrowie mojej cioci. Chciałam pocieszyć żyjącą jeszcze wtedy mamę.  Karty były przepiękne. Pokazała mi się wtedy karta ŚWIAT, a na wyniku miałam VI kielichów. Na pozostałych pozycjach równie przepiękne karty były. Żadna, dosłownie żadna karta nie pozwalała mieć żadnych wątpliwości co do przekazu wróżby: ciocia za 6 dni wyjdzie ze szpitala, pokona chorobę. Będzie w domu na Święta. I tak też sprawę przedstawiłam przybitej i zasmuconej mamie. Ciocia po 6 dniach od mojej wróżby - odeszła na zawsze. W dzień Wigilijny dokładnie.
Byłam zaskoczona przekazem kart... chociaż nie wydarzeniami. Stan cioci był poważny, właściwie nie rokował.... Długo się nad tym wszystkim zastanawiałam... 

czwartek, 9 kwietnia 2015

STRATA jako stały element naszego życia.

Kilka lat temu napisałam artykuł:

Jak bezpiecznie przejść przez rozstanie?

Artykł napisałam w lutym..... myślałam wtedy o ludziach, których związki z jakiś powodów się kończą..... którzy muszą z jakiś względów odejść od partnera..... Muszą się rozstać....Takie doświadczenia miałam....  I do takich sytuacji się odwoływałam....
Pare miesięcy później odeszła moja mama.... Doznałam wielkiej STRATY. STRATY przeogromnej, bo zetknełam się realnie ze śmiercią.... Widziałam jak mama odchodzi.
Wydawało mi się zawsze, że mama jest nieśmiertelna.... że bedzie żyła wiecznie....
Była chora, poważnie chora.... Pogodzona z odejściem... Bała się jedynie bólu. Nie cierpiała... Odeszła bez bólu, tak jak chciała.... Nam, bliskim ciężko było patrzeć na jej odejście... Ona nie cierpiała, cierpieliśmy my.... 
Dzisiaj jestem już pogodzona z tą ogromną stratą... Przeszłam przez wszystkie etapy żałoby o których pisałam w artykule jw. Przez te wszystkie lata nie mogłam mówić o mamie... do dzisiaj nie w moim domu jej zdjęć... Przywołują zbyt bolesne wspomnienia...
Ale z czasem, zaakceptowałam śmierć jako naturalny proces życia....

Strata towarzyszy nam właściwie przez całe życie. Nie zawsze jest to fizyczna śmierć... Czasem umiera w naszym życiu MIŁOŚĆ, czasem kończy się jakiś etap i towarzyszy temu poczucie straty..... Czasem ogromnej.... I przechodzimy przez wszystkie etapy żałoby... po to, by iść dalej...
Właściwie, całe nasze życie ulega zmianom i STRATĘ musimy uznać za stały element naszego życia. Kończymy jakiś etap, zaczynamy drugi.... Za każdym razem przeżywamy żałobę, w mniejszym lub większym stopniu....
Zapewne nie da się porównać straty bliskiej, ukochanej osoby do  straty pracy na przykład.... często na skutek podstępnych działań innych osób.... ale STRATA jest stratą... 
I, żeby iść dalej musimy przejść przez wszystkie etapy żałoby.
Cóż, dzisiaj wracam do tego artykułu sprzed lat.... bo dzisiaj poraz kolejny COŚ straciłam.... I jakoś musze sobie pomóc... aby iść dalej..... Ile czasu tym razem zajmie mi pogodzenie się ze stratą? Nie wiem.... Wiem, że jednak prędzej czy później pogodzę się z nią.... Taka jest kolej rzeczy.... Życie toczy sie dalej... i ja muszę iść dalej....
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...