Zniechęcona życiem, głęboko przygnębiona EWA, uprosiła mnie o karty. Sytuacji w jakiej się znalazła opisywać nie będę, bo chciałabym uszanować jej prywatność.
List EWY był bardzo długi i bardzo emocjonalny. Opisała wręcz całe swoje życie i bardzo mnie tym ujęła.
Jedno jest pewne, EWA jest osobą bardzo wrażliwą, bardzo emocjonalną i wnioskuję z niego, że najpewniej przez nieustające kłopoty popadła w depresję.
W mojej ocenie EWA powinna skorzystać z pomocy fachowca, bo nieleczona depresja na pewno jej się nie przysłuży. Jak najbardziej, może kontrolować swoje myśli, stosować afirmacje, ale czy to w jej przypadku poskutkuje, pewności nie mam.
EWA jest najnormalniejszą w świecie osobą, której przyszło żyć z wypracowanej emerytury. Niestety, ta emerytura nie jest w stanie zaspokoić jej podstawowych potrzeb.







