I nie mam tu na myśli moich ukochanych córek włóczykijek! Chodzi o moje koleżanki wróżki.
OLA wciąż i bez końca upiera się o moim powrocie na STARE ŚMIECI. Dla mnie temat umarł bezpowrotnie! Pomimo, że moje karty, taką ewidentną ŚMIERCIĄ nie pachną... ale uważam, że wszystko ma swój czas i swoje miejsce. Ja siebie TAM już nie czuję. Spakowałam temat do kartonika i wyrzuciłam do śmieci. Jest wiele pięknych rzeczy na świecie, a TAM, wcale cudownie nie było. Nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki, a już raz, taki błąd popełniłam. Wlazłam i prawie się utopiłam, bez mała w szambie.
Rozumiem OLĘ. Strach i obawa, że straci pracę, ostro ją dopadły. Dlaczego? Otóż, w kwietniu tegoż roku, weszły w życie zmiany w ustawie dotyczącej pracowników tymczasowych:
Obowiązująca od dzisiaj (01.04.2017) ustawa wprowadza liczne zmiany dla tego typu zatrudnienia. Jedną z nich jest limit czasowy. Pracownicy delegowani będą mogli pracować w innych zakładach najwyżej przez 18 miesięcy. Po ich upływie nowy zakład pracy musi zatrudnić oddelegowanych, jeśli w dalszym ciągu chce korzystać z ich pracy. Wyjątki są możliwe tylko w przypadku wprowadzenia stosownych zapisów w układach zbiorowych pracy.Pracownikom delegowanym i tymczasowym będzie też przysługiwać wyższe wynagrodzenie. Najpóźniej po upływie dziewięciu miesięcy muszą zarabiać tyle samo co stały personel zakładu na podobnych stanowiskach. Według danych Federalnej Agencji Pracy pracownicy delegowani i tymczasowi zarabiają w miesiącu średnio o 1285 euro (brutto) mniej niż zatrudnieni na stałe pracownicy na pełnych etatach. NOWE PRZEPISY DLA PRACOWNIKÓW DELEGOWANYCH


















